Kwiecień
03

Musimy głośno krzyczeć

Autor: Mariusz Hujdus
MROWIEC

Rozmowa z Dariuszem Mrowcem, nowym prezesem Podokręgu Żywiec Beskidzkiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

Panie Prezesie, gratuluję wyboru. Co skłoniło Pana do kandydowania w wyborach na prezesa Podokręgu Żywiec?

Dziękuję za gratulacje. Nie odkryję Ameryki, kiedy powiem, że piłka nożna znajduje się w głębokim kryzysie. Szczególnie tutaj na dole jest to widoczne, drużyny A i B klasy ledwie wiążą koniec z końcem. Praca z młodzieżą ze względów finansowych jest mocno zaniedbana. Mimo to, głęboko wierzę, iż uda nam się doprowadzić do poprawy obecnej sytuacji.

Proszę przybliżyć naszym Czytelnikom swój program wyborczy?

Program wyborczy to reorganizacja rozgrywek, obniżenie kosztów funkcjonowania klubów, praca z młodzieżą oraz szkolenia w klubach dotyczące zmian w przepisach.

Czy jest Pan zaskoczony wynikiem głosowania?

Jestem zaskoczony faktem, iż tak duża grupa delegatów zaufała mi, iż godnie będę reprezentował ich w BOZPN oraz ŚZPN. Zrobię wszystko, by nie zawieść ich zaufania.

Decydując się na zostanie prezesem, musi Pan zrezygnować z czynnego sędziowania? Nie żal Panu?

Mam 49 lat. Przeprowadziłem ponad 1800 zawodów piłkarskich. Pora moje doświadczenie wykorzystać w działaniach organizacyjnych.

Nowy zarząd to w większości nowi ludzie, czy są przygotowani na pełnienie odpowiedzialnych funkcji?

Nowy zarząd to działacze, którzy doskonale znają problemy „naszego podwórka”, wiedzą co będzie trzeba zmienić.

Na stronach internetowych padają też komentarze, że niewiele się zmieni, bo pozostała część „starej gwardii” i pomimo, że jest w mniejszości to i tak będzie rozdawać karty. Jakie jest Pańskie zdanie w tej kwestii?

Wszelkie większe zmiany są uzależnione od władz PZPN. Będąc na samym dole tych struktur, musimy głośno krzyczeć o potrzebie reform w piłce.

Co chciałby Pan zmienić w funkcjonowaniu żywieckiej piłki?

Oprócz zmian organizacyjnych, musimy popracować nad zmianą sposobu myślenia niektórych działaczy, piłkarzy i kibiców. Proszę mi wierzyć zakończył się okres „kupowania” meczów.  Obecne błędy sędziów wynikają z braku umiejętności, a nie „układów”.

Prezesi klubów narzekają na coroczny wzrost kosztów utrzymania klubu, czy będzie Pan szukał rozwiązań dogodnych dla klubów, które pozwolą – co tu dużo mówić – na uratowanie kilku z nich?

Kiedy rozpoczynałem przygodę z „gwizdkiem” w naszym Podokręgu grało 36 drużyn seniorów, obecnie jest ich 28. Naszym obowiązkiem jest powstrzymanie tendencji spadkowej.

Poprzedni zarząd chwalił się znakomitą pracą z młodzieżą, czy w dalszym ciągu będą kontynuowane takie pomysły, jak Liga Orlików?

Oczywiście jest to nasz obowiązek! Istnieje potrzeba poszerzenia tych działań o turnieje halowe w zimie.

W Podokręgu Żywieckim upada Puchar Polski, czy ma Pan pomysł na uratowanie tych rozgrywek z pięknymi tradycjami, w naszym regionie?

Idea Pucharu Polski upada ze względu na wysokie koszta organizacyjne zawodów oraz brak terminów rozgrywania spotkań. Mam nadzieję, iż w wyniku reorganizacji rozgrywek wzrośnie zainteresowanie Pucharem Polski.

Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim delegatom, którzy powierzyli mi stery Podokręgu Żywiec oraz życzyć radosnych, zdrowych Świąt Wielkanocnych.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *