Marzec
26

Ta wspaniała niedziela!

Autor: Mariusz Hujdus
DSC_2888

Cóż to była za niedziela dla organizatorów Półmaratonu Żywieckiego dookoła Jeziora Żywieckiego. Wspaniała pogoda, rekord trasy, rekord frekwencji – czy można sobie wyobrazić lepszy scenariusz 13. Półmaratonu Żywieckiego. O pechu nie mogło być mowy!

Niedzielny poranek. Bieg wystartuje o 10:30. Jednak już parę minut po 8. w okolicach żywieckiego Rynku zbierają się biegacze, którzy wkrótce staną przed potężnym wyzwaniem. 21 km i 95 metrów – trasa półmaratonu. Problem w tym, że liczba podbiegów i ich wysokość dla wielu stanowi nie lada wyczyn. Legendy krążą o ostatnim podbiegu na 19 km trasy – pod Górą Burgałowską.

Tymczasem, na Rynku oprócz biegaczy, zaczynają ustawiać się przedstawiciele firm, które współpracują z biegaczami. Jedni sprzedają buty, drudzy sportowe odżywki. Jest też stoisko z kawą, która z pewnością pomoże się obudzić.

Od świtu pracuje też biuro organizacyjne zawodów. Ubrany w strój sportowy Mirosław Dziergas, dyrektor biegu z pewnością żałuje, że obowiązków organizacyjnych jest tak dużo, że nie będzie mógł wziąć udziału w biegu. Krąży jednak między biurem zawodów a płytą Rynku. Rozmawia z uczestnikami imprezy, udziela wywiadów, wydaje polecenia. Bez przerwy dzwoni jego komórka. 10:30 zbliża się nieuchronnie.

Na starcie tłum zawodników. W pierwszym rzędzie ustawiają się zawodnicy z Kenii. Wiedzą doskonale, że od dobrego startu zależy późniejszy rezultat. Jest się o co bić. Premie są przewidziane za zwycięstwo, rekord trasy, wygranie kategorii wiekowej i wygranie lotnej premii. Gdyby zgarnąć wszystko, można uzbierać ponad 2000 zł. 1000 złotych przewidziano dla zwycięzcy i zwyciężczyni. Strzał dał sygnał startu. Wcześniej jednak życzenia bezpiecznej, sportowej rywalizacji od dyrektora biegu. Ruszyli. Pierwsza grupa biegaczy mknie przez żywiecki Rynek niczym sprinterzy. Ci, którzy zostali z tyłu ruszają znacznie wolniej, muszą rozłożyć siły na cały bieg. Wiedzą, że w końcu dopadnie ich kryzys.  Wyłania się grupa liderów. W niej trzech Kenijczyków i Węgier. Dzień wcześniej zdominowali Maraton Ślężański w Sobótce. W niedzielę biegną… na pełnej świeżości, mijając kolejne kilometry.

Za nimi rozgrywają się większe i mniejsze boje. Przedstawiciel Komendy Powiatowej Policji w Żywcu Jacek Michulec, prezentujący barwy Halnego Węgierska Górka walczy o ustanowienie rekordu Żywca i jak najlepszy czas w rywalizacji biegaczy powiatu żywieckiego.  Ostatecznie ustanawia nowy rekord trasy, odbierając przodownictwo… dyrektorowi biegu Mirosławowi Dziergasowi. W rywalizacji najlepszych biegaczy powiatu żywieckiego wygrywa jednak Witold Bulik. Zawodnik z Gilowic od kilku lat jest w dobrej formie. 10. miejsce w klasyfikacji generalnej należy jednak uznać za wynik wyśmienity.

Sporo pracy na trasie mają punkty odżywcze. Kiedy biegną pojedynczy zawodnicy nie ma problemu. Kiedy jednak dobiega peleton biegaczy, młodzi ludzie z Zespołu Szkół Rolniczych i Agrotechnicznych dwoją się i troją by nadążyć z podawaniem wody i napojów izotonicznych. Na szczęście wszystko się udało i wody nie zabrakło dla nikogo.

Zgodnie z przewidywaniami na metę jako pierwsi wbiegają Kenijczycy. Pierwszy z nich Mike Chervivot ustanawia nowy rekord trasy. To od wczoraj 01:06:46. Poprzedni rekord wytrwał 9 lat. Należał do Jurija Giczuna i wynosił 01:07:00. Drugi na mecie pojawił się jego rodak Kiprotich Elisha Sawe z czasem 01:07:07, trzeci był Wegier Laszlo Toth (01:07:59). Najlepszy z Polaków Michał Król (Pszczyna) przybiegł na metę z czasem 01:11:31.

 

 

Pierwsza z pań Ukrainka Lilia Fiskovici przybiegła na metę z 24. czasem w klasyfikacji generalnej (01:20:15). Druga wśród pań Dominika Wiśniewska (SKB Kraśnik) była w klasyfikacji generalnej 49. z czasem 01:23:55. Trzecia była bielszczanka Anna Celińska (Byledobiec Anin) z wynikiem 01:24:57.

Wbiegających na metę widały tłumy widzów. Półmaraton Żywiecki staje się prawdziwym sportowym świętem Podbeskidzia. Organizatorzy dla każdego z nich przygotowali specjalne pakiety z pamiątkowym medalem, ręcznikiem, napojami. Nikt z Żywca nie wyjechał z pustymi rękoma.

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *