Grudzień
08
Turystyka   
0

” U nas zjesz jak u mamy … „

Autor: Sylwia Rusin
Reklama :)

W górach jest wszystko, co kocham                

Wszystkie wiersze są w bukach

Zawsze kiedy tam wracam

Biorą mnie klony za wnuka

Zawsze kiedy tam wracam

Siedzę na ławce z księżycem

I szumią brzóz kropidła

Dalekie miasta są niczem

 

Słowa Jerzego Harasymowicza od dawna po dziś dzień goszczą na ustach wędrujących po górach … mi słowa tej piosenki towarzyszyły w nocnej wędrówce do niesamowitego miejsca w Beskidach… Niegdyś ponoć było porośnięte przez lipy. Hala Lipowska, bo o niej tutaj mowa ma w sobie wiele uroku, niezwykłego klimatu i ciepła, które płynie ze schroniska.

W odległości ok 10 min. stoi drugie schronisko na Hali Rysiance, które przyciąga większą rzesze turystów dzięki widokom jakie rozpościerają się z jadalni.

Podobne zapierające dech widoki rozpościerają się 200 metrów od schroniska na Hali Lipowskiej obok wyciągu narciarskiego,  z którego mogą korzystać turyści odwiedzający schronisko zimą.

Budynek w środku jest bardzo klimatyczny dzięki różnym drzeworytom, zdjęciom czy poprzypinanym na ścianach starodawnym sprzęcie narciarskim.

Gdzie się znajduję ? dlaczego Lipowska ? co ciekawego można tam zobaczyć ?

Hala Lipowska – rozległa polana na południowo-wschodnim stoku Lipowskiego Wierchu (1324 m), na obszarze Żywieckiego Parku Krajobrazowego. W przeszłości była intensywnie użytkowana pastersko, stąd tradycyjna nazwa "hali", nie mająca jednak nic wspólnego z halą jako piętrem roślinnym w górach. Drugi człon nazwy pochodzi od lip, które dawniej zapewne tutaj rosły. Poniżej dolnego, południowo-wschodniego krańca Hali Lipowskiej znajduje się druga, przylegająca do niej polana, na mapie Geoportalu podpisana jako Toczysko. Wraz z nią Hala Lipowska rozciąga się od wysokości około 1150 po 1290 m. Obecnie obydwie te polany obejmuje się wspólną nazwą Hala Lipowska.

Na górnym skraju Hali Lipowskiej, pod lasem znajduje się Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej. Wybudowała je w latach 30. XX wieku niemiecka organizacja Beskidenverein i już wówczas trwała konkurencja pomiędzy nim a pobliskim obiektem na Hali Rysiance. W czasie II wojny światowej wypoczywali w nim oficerowie Wermachty. Po II wojnie światowej przejęło je PTT, a później PTTK i uruchomiło już w 1946. Po generalnych remontach budynek wygląda inaczej niż pierwotnie – ze starego obiektu pozostało właściwie tylko podpiwniczenie.

Wypasu na hali zaprzestano już dawno. Pozostałością po nim jest drewniany krzyż, przy którym dawniej odprawiano msze święte dla pasterzy z tej hali i z innych okolicznych. Obecnie krzyż odnowiono, wybudowano obok kaplicę i zamontowano głaz pamiątkowy, przy którym kończy się Droga Światła upamiętniająca biskupa krakowskiego Karola Wojtyłę, który bywał na Hali Lipowskiej.

 

Prócz przepięknych widoków, bezgranicznej ciszy, klimatycznego schroniska które przyjmie każdego turystę niezwykle serdecznie jest przepyszne jedzenie, które serwuje owe schronisko. Przybywając do schroniska z różnych stron witają nas tabliczki z napisem " u nas zjesz jak u mamy".  Mogę wszystkim zagwarantować, że nie jest to chwyt reklamowy … pierożki, naleśniki z serem i borówkami, placki ziemniaczane, czy wiele innych dań serwowanych w tym schronisku , przenosi nasze podniebienie do raju :)

Bo … w górach jest wszystko co kocham … 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Zobacz więcej na temat:



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *